Drogi zdewastowane po powodzi
Opadająca woda pokazuje nam w całej okazałości tragiczne skutki powodzi. Zniszczeniu uległo wiele domów i budynków, ale również drogi. Prognozy drogowców nie brzmią zbyt pozytywnie : na odbudowę dróg trzeba będzie wydać co najmniej 800 milionów złotych.
Prognoza obejmuje wyłącznie dwa regiony, które najbardziej ucierpiały w wyniku powodzi : Śląsk i Małopolskie. Usuwanie start w innych regionach Polski również będzie wymagało sporych nakładów finansowych. Pojawią się tez spore opóźnienia w budowie autostrad i dróg ekspresowych na Euro 2012, specjaliści szacują, że średnio opóźnienia wyniosą od jednego do dwóch miesięcy, ale w przypadku niektórych inwestycji mogą one sięgnąć nawet pół roku.
Zalane place budów nie wyglądają najlepiej, a prace nie mogą zostać na nowo podjęte do czasu ich całkowitego osuszenia. Woda uniemożliwia też dokładną wycenę start, będziemy musieli na to poczekać do momentu jej całkowitego usunięcia. Już dziś wiadomo jednak, że zniszczeniu uległ sprzęt budowlany, którego nie da się uratować. Woda podmyła też świeżo ułożone nawierzchnie, które trzeba będzie położyć po raz kolejny. Nawet jeśli droga z wierzchu nie jest zalana, jej podstawy mogły zostać podmyte, przez co będą się w nich tworzyły dziury i szczeliny. Problemem pozostaje wciąż ustalenie źródła finansowania odbudowy dróg. Rząd nie jest skory do zapewnienia środków finansowych na ten cel, pojawiła się więc propozycja zaciągnięcia kredytu przez Krajowy Fundusz Drogowy. Ostateczne decyzje w tym temacie jeszcze nie zostały podjęte. Do czasu wykonania remontów kierowcy powinni uzbroić się w cierpliwość. W wielu miejscach będą spotykali się z utrudnieniami w ruchu : w wielu miejscach drogi będą zwężona, w niektórych w ogóle nie przejezdne. Konieczne będzie też ograniczenie prędkości na uszkodzonych odcinkach dróg.